W niektóre dni wychodzi się z łóżka i wszystko wydaje się nie tak. Twoje włosy to bałagan. Zastanawiasz się, czy mógłbyś starzeć się z dnia na dzień. Wiadomości są przygnębiające. A twoja rodzina zaczyna schodzić pod twoją skórę. Gdyby to zależało od ciebie, po prostu wskoczyłbyś z powrotem do łóżka, ukrył się pod kołdrą i czekał na jutro. Co możesz zrobić? Pierwszą rzeczą, którą możesz zrobić, to uśmiechnąć się. Naprawdę. Nawet jeśli nie czujesz się wcale szczęśliwy, powinieneś się uśmiechnąć. Istnieją trzy dobre powody do uśmiechu w obliczu bluesa. Po pierwsze, uśmiechanie się może pomóc ci otoczyć Cię innymi uśmiechami. Ludzie są podłączeni do naśladowania. Kiedy rozmawiasz z kimś innym, zwykle zaczynasz mówić z taką samą częstotliwością i prędkością, jak osoba, z którą rozmawiasz. A gdy zobaczysz, jak ktoś się uśmiecha, wkrótce znajdziesz się z uśmiechem na twarzy. Tak więc, jeśli się uśmiechasz, ten uśmiech staje się zaraźliwy. Po drugie, twój wyraz twarzy wpływa na to, jak ludzie z tobą rozmawiają. Jeśli chodzisz ze spuszczonymi oczami i nachmurzonym wzrokiem, nikt nie chce rozpocząć z tobą rozmowy. Całe twoje zachowanie to wielki znak mówiący "Trzymaj się z daleka". Oczywiście ta samotność tylko wzmocni twój zły nastrój. Im więcej czasu spędzasz ze sobą, gdy czujesz się nieszczęśliwie, tym więcej czasu poświęcisz na wszystkie powody, dla których świat cię zabije. Uśmiech zaprasza ludzi do swojego świata.

MOC UŚMIECHU W GALERII (Lipiec 2020).